Ta strona używa plików cookies

Dalsze korzystanie z witryny oznacza zgodę na wykorzystanie plików cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki. Więcej informacji znajdziesz w polityce cookies.

Gmina Kozy - Przyjazne Miejsce
Gmina Kozy

Placówka Wsparcia Dziennego w Kozach

Placówka Wsparcia Dziennego w Kozach

Dzieci pod dobrą opieką


Ciekawe i pożyteczne spędzenie czasu zapewnia dzieciom z Kóz tutejsza Placówka Wsparcia Dziennego, która mieści się w Kozach przy ulicy Krakowskiej 9A.
Podopieczni uczestniczą dzięki niej w wielu interesujących zajęciach, uczą się współpracy w grupie i nabierają innych umiejętności.
O działalność tej koziańskiej placówki rozmawiamy z kierownik Jolantą Cisowską-Gacek (na zdjęciu)
 



Czym zajmuje się Placówka Wsparcia Dziennego w Kozach?

Mówiąc najogólniej – zajmuje się kompleksowym wspieraniem rodziny. Dwa lata walczyliśmy z etykietą, że do naszej placówki trafiają dzieci z „marginesu” społecznego, wyłącznie z rodzin trudnych, z wieloma różnymi problemami i patologiami. Tak oczywiście nie jest. Wcześniej funkcjonowała jako świetlica środowiskowa pod Gminnym Ośrodkiem Pomocy Społecznej, teraz mamy większe możliwości działania. Pierwszeństwo w przyjęciu mają oczywiście dalej podopieczni GOPS-u, ale przyjmujemy też inne dzieci, choćby po konsultacjach z pedagogami w naszych gminnych placówkach. Zawsze przed przyjęciem przeprowadzamy tzw. wywiady środowiskowe, by dobrze poznać sytuację domową i szkolną danego dziecka.  

W jakim wieku dzieci mogą uczęszczać do waszej placówki?

Trafiają do nas już nawet pięciolatki. I bardzo dobrze. Wychodzę z założenia, że gdy pewnych rzeczy nie nauczy się małych dzieci – myślę tu o systematyczności czy przestrzeganiu podstawowych zasad – to później w starszym wieku jest o to trudniej. Młodsze dzieci, tzn. 5-, 7-latki, które przebywają rano w placówce, na zajęcia do szkoły odprowadzane są przez wychowawcę placówki, a dzieci chodzące na godziny poranne do szkoły są bezpiecznie przez tego samego wychowawcę odbierane ze szkoły. Rodzice więc nie muszą martwić się o kwestie bezpieczeństwa, o które bardzo dbamy. Najstarsze dzieci, jakie u nas przebywają, chodzą do 6 klasy. Dziećmi opiekują się dwie przygotowane do tego osoby. O jednej porze nie przebywa u nas więcej niż 30 dzieci.

 Jak wygląda plan dnia?

Plan dnia jest stały, działamy według ustalonego wcześniej harmonogramu. Pracujemy od godziny 7.30 do 16.00. Dzieci najpierw odrabiają zadania, potem otrzymują poczęstunek w postaci suchego prowiantu, a następnie przechodzimy do zajęć kierunkowych, zgodnych z harmonogramem pracy. Planu staramy się trzymać, część zajęć odbywa się na świeżym powietrzu i jest to czas spędzony na aktywności ruchowej. Ale duży nacisk kładziemy także na zajęcia wyrównawcze, przygotowanie do sprawdzianów, naukę tabliczki mnożenia, czytanie. Jest też u nas czas na zabawę. Poprzez pedagogikę zabawy staramy się wpłynąć na ich zachowanie. Dzieci bardzo lubią spędzać czas w świetlicy, nie ma w nich słomianego zapału, bo chcą tu przychodzić. To tylko potwierdza potrzebę funkcjonowania takiego miejsca. Gdyby placówka była otwarta w godzinach od 6 do 20, to pewnie i tak mielibyśmy dużo dzieci pod opieką.
 
Dzieci lubią spędzać dziś czas przed komputerami, czy z wykorzystaniem różnych form multimedialnych. Jak to wygląda u Was?

Komputer to u nas... nagroda. Gdy dziecko wykona dane zadanie, czy powierzoną mu czynność, to za aktywność ma możliwość skorzystania z komputera. Podstawowymi formami pracy w placówce jest wyrównywanie zaległości w nauce oraz organizowanie czasu wolnego dzieci poprzez gry i zabawy, uczestnictwo w imprezach kierunkowych, tj. Dzień Mamy, Dzień Książki, zabawa karnawałowa itp., odbywają się zajęcia plastyczne, teatralne, taneczne. Kładziemy duży nacisk na rozwijanie kultury osobistej i umiejętności interpersonalnych, organizujemy dzieciom konkursy, a w okresie wakacyjnym wycieczki. W te wakacje było trochę inaczej. Placówka była zamknięta z uwagi na adaptację pomieszczeń specjalnie pod wymogi dzieci. Cała placówka została pomalowana, jest tu teraz czysto, świeżo i kolorowo.  

Czego uczą się dzieci poprzez organizowane zajęcia i odpowiednio zagospodarowany czas?

Dla wielu dzieci to możliwość wykazania się w różnych dziedzinach. Poza tym to zdobywanie wiedzy, poszerzanie umiejętności czy też rozwijanie zainteresowań już posiadanych. Nasi podopieczni zaspokajają tu potrzeby małych osiągnięć, sukcesów i samorealizacji. Ważne jest to, jak dobrze ze sobą współpracują i opiekują się sobą nawzajem. Zasady są dla wszystkich jasne. Dzieci wiedzą, że w każdej chwili mogą przyjść do nas, gdy pojawia się jakiś problem. Nie narzucamy im pewnych rzeczy. Tu naprawdę dużo im wolno, ale wszystko odbywa się na zasadach kultury, wzajemnej tolerancji, dzieci – jak wspomniałam – pomagają sobie bardzo chętnie. Tego też ich uczymy.  

tekst wywiadu Koziańskie Wiadomości nr 7, wrzesień 2014
Rozmawiał: Marcin Nikiel    

Bip